W dzisiejszym odcinku skoncentruję się na prawdziwej motywacji, bez zbędnego owijania w bawełnę. Chcę ci pokazać, co naprawdę działa, co naprawdę sprawia, że działamy i dążymy ku lepszej wersji siebie. Po wysłuchaniu tego podcastu, być może odkryjesz nowy motywator do zmiany swojej sylwetki i utrzymania się w procesie jej kształtowania, nawet w chwilach zwątpienia, a także w dziedzinie osobistego rozwoju. Postaram się pomóc ci odnaleźć tę ukrytą siłę, która drzemie w Twojej ciemnej stronie – siłę, która może stać się iskrą do działania. To ta siła, która nie tylko zainicjuje zmiany, ale również pomoże ci wytrwać w procesie kształtowania sylwetki, tworzeniu zdrowszych nawyków żywieniowych i utrzymaniu aktywności fizycznej.
W życiu istnieją dwa główne motywatory: zewnętrzna i wewnętrzna. Motywację zewnętrzną mogą wywierać presja społeczna, czyli np. twój trener, oglądanie motywujących filmów czy czytanie inspirujących książek, ale także pragnienie przyjemności, np. poprawa wyglądu dla lepszego samopoczucia czy chęci zwiększenia swojego statusu. Z kolei wewnętrzna motywacja to unikanie bólu, który może być związany z tym, jak aktualnie wyglądasz i jak się z tym okropnie czujesz. Te dwie siły działają jak systemy napędowe, prowadząc nas do działania. Ale która tak naprawdę działa i jest skuteczna?
I jeśli mam być szczery – dokładnie to zauważam u osób z którymi współpracuję, Ci którzy starają się zmienić swoją sylwetkę, zauważam i wiem że DUŻO BARDZIEJ MOTYWUJE ICH uczucie niezadowolenia z tego jak wyglądają oraz ja się czują z samym sobą niż satysfakcja z osiągnięcia w przyszłości swojej idealnej sylwetki czy też statusu osobistego.
Tak więc, MUSISZ poznać, czy BÓL i ZŁOŚĆ związana z niezadowoleniem ze swojego wyglądu czy PRZYJEMNOŚĆ związana z osiągnięciem idealnej sylwetki bardziej Cię motywuje.
Bo właśnie to co nas napędza do zmiany to są nasze odczucia.
I musisz, absolutnie musisz, na podstawie analizy przeszłości, dowiedzieć się i zadać sobie pytanie, czy bardziej motywuje Cię BÓL czy PRZYJEMNOŚĆ. I pozwól, że Ci podpowiem, chociaż (raczej) Cię nie znam. BÓL. Poznanie tego, kim naprawdę jesteśmy i co nas naprawdę motywuje, może być kluczem do osobistego rozwoju. Bo jeśli poznasz co tak naprawdę, Cię wkurwia, brzydzi, kręci i podnieca to będzie znak i droga do PRAWDZIWa wewnętrzna motywacja. Musisz dokładnie przeanalizować przeszłość, aby dowiedzieć się, czy nas bardziej napędza ból czy przyjemność. Choć może to być bolesne, to jest niezbędne. MUSISZ ZNALEŚĆ SWOJĄ CIEMNĄ STRONĘ.
Jedyne, co robię, to zadaję proste pytanie tym, którzy szukają mojej pomocy: dlaczego naprawdę chcą zmiany? Wiem, że często usłyszę standardowe odpowiedzi o chęci lepszego wyglądu i tym podobne, ale naprawdę zależy mi na tym, by pomóc im odkryć ich ukrytą motywację. Chcę, aby ta motywacja była silna, aby napędzała ich do działania i utrzymywała ich zaangażowanych w ciągłym wysiłku nad sobą.
Później, zamiast owijać w bawełnę, pytam ich prosto: "Co tak naprawdę was frustruje w waszej sylwetce lub obecnej sytuacji?" Bo wiem, że prawdziwa chęć i motywacja wynikają z faktu, że osoba ta nie chce publicznie wyrażać swoich prawdziwych uczuć. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że nie powinna tego robić publicznie, ale dla mnie jest to narzędzie do budowania jej siły w dążeniu do zmiany.
Dla ciebie, jako osoby szukającej pomocy, to również oznacza, że ten proces pozwoli ci zdać sobie sprawę, że ta wewnętrzna motywacja będzie twoim sojusznikiem w trakcie całej drogi zmiany sylwetki.
i.Ciągle słyszę o tym, że chcesz ważyć tyle i tyle , , wyglądać jak ta laska z instagrama, mieć sześciopak na brzuchu i szampana w kieliszku. I prawie nikt nie ma. A nie ma głównie dlatego, że to jest motywowanie się PRZYJEMNOŚCIĄ i dlatego w 99% przypadków NIE działa.
Jeśli chcesz poznać swoją prawdziwą motywację, zastanów się, co cię najbardziej frustruje, bo bez tej świadomości prędzej czy później stracisz zapał.
I możesz się oszukiwać że tak naprawdę nie poptrzebujesz tej świadmości ale prędzej uświadomisz sobie ze to właśnie jest głównym powodem.
To jakbyś próbował nosić zbyt ciasne buty przez cały dzień. Na początku mogą wydawać się akceptowalne, ale im dłużej je nosisz, tym bardziej zaczynają uwierać, wywołując dyskomfort i niezadowolenie. Podobnie jest z niezadowoleniem ze swojego wyglądu - początkowo może wydawać się ono nieistotne, ale w miarę upływu czasu staje się coraz bardziej dokuczliwe i wpływa na nasze codzienne samopoczucie.
Moja własna historia pokazuje, że jestem motywowany bólem. To właśnie on napędza mnie do ciężkiej pracy i dążenia do zmiany. Chociaż nie zawsze jest to łatwe, wiem, że to właśnie ten ból sprawia, że mogę osiągnąć swoje cele i przekroczyć własne ograniczenia.
Neurobiologia jednoznacznie potwierdza, że mózg reaguje znacznie intensywniej na ból, stratę oraz obniżenie statusu niż na przyjemność czy obietnicę nagrody
Ból, czy to emocjonalny czy fizyczny, natychmiast przykuwa uwagę mózgu. To doświadczenie aktywuje różne obszary mózgu, w tym te odpowiedzialne za odczuwanie i dlatego są interpretowane przez mózg jako sygnały do zmiany sytuacji na lepsze.
Zwrócę jeszcze uwagę na jeden aspekt kótry jest skrajny wazny SKRAJNIE WAŻNY
Nie chodzi bowiem o to, żeby czuć obrzydzenie do swojego ciała – przecież nasze ciało jest narzędziem, które możemy kształtować i rozwijać. Chodzi raczej o to, żeby odczuwać BÓL z powodu tego, jak wyglądamy obecnie (w porównaniu do tego, jak moglibyśmy wyglądać), z powodu naszych dotychczasowych wyborów żywieniowych czy aktywności fizycznej (w porównaniu do tego, jakie moglibyśmy podejmować). Chodzi o NIETOLERANCJĘ wobec naszego obecnego stanu ciała czy nawyków, a nie samego siebie jako osób.
To rozróżnienie jest kluczowe. Kiedy czujemy dyskomfort związany z naszym obecnym wyglądem czy stylem życia, powinniśmy skupić się na działaniach, które mogą popchnąć nas w kierunku pożądanej sylwetki i zdrowia. Nie chodzi o potępienie samego siebie za to, jak wyglądamy, ale o zdolność do rozpoznania, że mamy kontrolę nad tym, jak nasze ciało się prezentuje i jak się czujemy. Takie podejście pozwala nam skupić się na konkretnych krokach, które prowadzą do poprawy kondycji fizycznej i samopoczucia, zamiast tkwić w poczuciu winy czy niezadowolenia z siebie.
Sprawa jest prosta: jeśli odpowiada ci jak teraz wyglądasz i jak się czujesz sama ze sobą,, zacznasz to tolerować – a życie daje Ci więcej tego co już tolerujesz Musisz PORÓWNYWAĆ SIEBIE z tym kim MÓGŁBYŚ BYĆ / GDZIE MÓGŁBYŚ BYĆ a nie z tym, kim właśnie jesteś czy gdzie właśnie jesteś. Więc czy dalej będziesz tolerował że jesteś tłusty i nie potrafisz zawiązać sznurówki bez zadyszki czy przestań to tolerować i zaczniesz działać.. Zostawiam was z tym pytaniem. Do następnego, Jakub Głażewski Forma24h , pozdro.
Opis
W dzisiejszym odcinku rozprawimy się z mitami na temat motywacji i odkryjemy, co naprawdę napędza nas do działania w kierunku lepszej wersji siebie. Przyjrzymy się głęboko zakorzenionym motywacjom, których często nie uświadamiamy sobie na co dzień. Zrozumiesz, dlaczego ból i niezadowolenie ze swojego wyglądu mogą być kluczem do trwałej transformacji.
Czego się spodziewać w tym odcinku:
Nie pozostawaj w tyle - włącz ten odcinek i przygotuj się na odkrycie nowych perspektyw na temat swojej motywacji do zmiany sylwetki!
